II wojna

Dziewczęta z Auschwitz

Dwanaście poruszających wywiadów

Piekło, o którym należy pamiętać

Sylwia Winnik prezentuje czytelnikowi poruszającą publikację, na którą składa się dwanaście wywiadów, przeprowadzonych z byłymi więźniarkami obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu i Brzezince. “Dziewczęta z Auschwitz” to osobisty pamiętnik tych, które przetrwały, tych, które za wszelką cenę chcą dać świadectwo czasów epoki pieców. Historie są różne, zależne od tego z jakiego miejsca młode kobiety trafiły do obozu. Ważnym aspektem jest również to jaką pracę wykonywały na miejscu – ich poziom zaangażowania, a także trudności jest inny. Nie zmienia się jedno – bestialski sposób traktowania więźniarek przez niemieckich oficerów oraz współtowarzyszek, ponieważ granica między katem a ofiarą bardzo często bywała zacierana.

Publikacja jest przeznaczona dla osób interesujących się tą tematyką, ale stanowi również niezwykle cenny zapis biograficzny, a przede wszystkim kronikarski. Tyczy się czasów, w które do dziś ciężko uwierzyć, systemów dehumanizacji, o których aż strach myśleć. Przede wszystkim wywołuje lawinę wzruszeń – nad losem bohaterek, tym co przeżyły i brzemieniem, z którym muszą żyć. To, o czym pamiętają jawi się jako żywe, dopiero co przeżyte. Wrażenie jakie wyniesie czytelnik przede wszystkim sprawi, że książkę będzie jeszcze długo nosił w sobie. Jak zadrę w sercu, współuczestnicząc w bólu.

Poranny apel i aniołek na śniegu

Percepcja każdej z bohaterek jest inna, ze względu na wiek, to, skąd przybyły i fakt, co musiały przeżyć. Jedna z nich straciła dziecko zaledwie po dziewięciu dniach od jego narodzin. Inna robiła anioła na śniegu w miejscu, w którym zamordowano jej najlepszą przyjaciółkę. Żeby pamiętać, żeby ktoś jej strzegł. Każda z nich stara się radzić sobie na swój sposób, najczęściej wracając wspomnieniami do życia przed-obozowego – sielankowego i pozbawionego trosk. Obezwładniająca jest zarówno rozłąka z bliskimi jak i niemożność niesienia pomocy tym, których ma się na wyciągnięcie ręki. Co znamienne, każda z kobiet zachowała bezcenną wartość, której pielęgnowanie równało się nadludzkiemu wysiłkowi – człowieczeństwo.

Im mocniej wczytujemy się w treść, tym paradoksalnie mniej podobieństw między bohaterkami zauważamy. Oczywiście, każda z nich pracuje, walczy o przetrwanie i stara się przeżyć. Ale dla każdej co innego stanowi chęć wydostania się, każda z nich jest przerażona czymś innym. Mimo skrupulatnie, wręcz z fotograficzną pamięcią, przywoływanych detali, po pewnym czasie każda zauważa, że jest jeszcze mnóstwo rzeczy, które je szokuje, do których nie mogą się przyzwyczaić. Lektura z pewnością nie należy do lekkich, rozważnie jest ją czytać rozdziałami, pozostawiając sobie czas na refleksję. Im silniejsza zaduma, tym mocniej oddziałująca groza sytuacji.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com
Dziewczęta z Auschwitz

Ciężko się oderwać, jeszcze ciężej uwierzyć

Piekło na ziemi

Sylwia Winnik prowadzi dwanaście wywiadów z byłymi więźniarkami obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu-Brzezince. Ich wspomnienia ułożą się w przepełnioną bólem i smutkiem opowieść “Dziewczęta z Auschwitz“, w której każda z nich przedstawi pracę przymusową z zupełnie innej perspektywy (https://www.taniaksiazka.pl/dziewczeta-z-auschwitz-sylwia-winnik-p-1352045.html). Bohaterki pochodzą z różnych środowisk i regionów, co natychmiast pozwala czytelnikowi ogarnąć sposób wybierania więźniów przez Niemców. Kobiety, a właściwie dziewczęta (niektóre z nich jeszcze dzieci), z dokładną, fotograficzną precyzją i umiejętnością przywoływania detali opiszą co przeżyły. Bez nadmiernej brutalizacji, bez niepotrzebnych wulgaryzmów. Obiektywnie, jak tylko potrafią. W ich historiach nie trzeba żadnych ozdobników, groza i piekło wojny zostały tu przedstawione nad wyraz klarownie.

Dla każdej z nich przybycie do obozu było zaskoczeniem. By przetrwać najczęściej uciekały do świata wspomnień z dzieciństwa, idealizowały wspomnienia i domy rodzinne, tworząc idylliczne wizje piękna i beztroski. Niektóre trafiły do obozu ze swoimi bliskimi, ale nie były w stanie zrozumieć, dlaczego nie mogą im pomóc. Większość z nich została rozdzielona z rodzinami, których los był przez wiele lat nieznany.

Zupełnie inna optyka

Czytując literaturę faktu niejednokrotnie spotykamy się z opisami więźniów, ich sposobów pracy i walki o przetrwanie. Historie kobiece bazują bardzo silnie na emocjach, jest tu dużo tęsknoty i nadziei na lepsze jutro, myśli o tym, że ten koszmarny sen niebawem się skończy. Nie ma zastanawiania się, czy przetrwają, jest działanie, ale takie, które przede wszystkim zachowuje człowiecze odruchy w zdehumanizowanym świecie. Kobietom nie brakuje empatii, są w stanie pomagać sobie wzajemnie, walczyć o siebie i starać się rozbudować więzi. Na tyle, na ile pozwalają im siły oraz zdrowie. Zawsze ciepło myślą o kimś, dla kogo starają się przetrwać, niejednokrotnie komuś to w obozie obiecują. Jedna z bohaterek przetrwa wyłącznie ze względu na tych, którzy uchowają ją przed śmiercią po stracie zaledwie tygodniowego dziecka. Inna będzie oddawała hołd przyjaciółce, w miejscu, w którym zostanie rozstrzelana.

Każda z bohaterek opowiada o swoich losach odważnie, mimo iż w żadnym stopniu nie uważa siebie samej za bohaterki. Nie ma tu fałszywej skromności, przeinaczania faktów lub naginania wydarzeń. Jest przerażające tu i teraz, które czytelnik może odczuwać silnie i nie bez wzruszenia. Publikacja nie raz przyniesie dłuższe chwile refleksji i choć będzie się prosiła o pozostawienie jej po kilku rozdziałach ku głębszej zadumie, nie pozwoli od siebie oderwać wzroku. I serca.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com